poniedziałek, 30 lipca 2012

J.I.Kraszewski ,,Herod Baba"

,Herod Baba” to powieść z czasów Augusta II mocnego.
W kraju cały czas trwał kryzys władzy, polegający na dążeniu rodów magnackich do rządzenia w swych posiadłościach i województwach we własnym zakresie Szermując hasłami tradycyjnych wartości i wolności szlacheckiej, szlachta wiodła zaciekłe spory i walkę o władzę, wyżywała się w zajazdach, rokoszach i konfederacjach.
W takich to niespokojnych czasach poznajemy Zygmunta/Zygmusia,jak go zwali bliscy/,syna łowczego Piętki ,i jego piękną i mądrą żonę Elżbietę ,z domu Pieńkowską.
Zygmunt,rozpieszczony przez rodziców jedynak szybko znudził się młodą żoną,włościami wymagającymi ciężkiej pracy i obowiązkami. Młody małżonek ,jak wielu innych młodzieńców ,ruszył na poszukiwanie przygód do miasta. Zawędrował do Warszawy ,przy dworze królewskim ,wśród dworzan i zabaw poznał francuską śpiewaczkę...
Reszta zdaje się oczywista,gdyby nie to że żona ,zamiast spokojnie siedzieć w domu i tonąć we łzach/bo tak wypada/ jedzie za nim ,by zażądać rozwodu .
Cóż za emancypacja!
Jestem zdumiona tym w jaki sposób Kraszewski dalej prowadzi powieść.
Oczywiście, żona,pomimo wielu adoratorów pozostaje wierna niczym Penelopa,ale jej postępowanie szybko otrzeźwia męża,który ponownie musi ją przekonać do siebie...
Czy mu się to uda?
Czy zrozumie jak zepsuty jest świat warszawskiego dworu?
Na te pytania odpowie autor....
Powieść czyta się szybko,a aura unosząca się z kart książki szybko przenosi nas do domów szlachty i w wąskie uliczki Warszawy ,niespokojnych augustowskich czasów.

2 komentarze: