piątek, 4 maja 2012

,,Ultrafiolet''

,,Ultrafiolet''Serge Joncour Z okładki: ,,Atmosfera grozy jak w filmach Hitchcocka.''(...) ,,Ten wysmakowany kryminał psychologiczny ,w subtelny sposób wyrażający bolesną i zabawna zarazem złożonośc relacji rodzinnych,działa orzeżwiająco jak szklanka zimnej wody w upalny dzień(...). Początek książki intryguje:obcy mężczyzna ,pojawiający się nagle na progu domu,powołujący się na znajomość z nieobecnym mieszkańcem... Rodzina serdecznie wita wędrowca,pozwala mu zamieszkać z sobą, pojedynczy mieszkańcy okazują daleko idące zaufanie. Jak my byśmy się zachowali w tej sytuacji? Autor powieści opisuje jak można manipulować ludźmi wzbudzając zamierzony efekt :sympatię lub nienawiść. Przybysz wyraźnie bawi się ludźmi,dostosowuje swoje zachowanie do ich oczekiwań,mówi to co w danej chwili pragną usłyszeć. Książka po kolei opisuje członków rodziny,ich słabości,uczucia ,na których łatwo jest grać. Wystarczy wnikliwa obserwacja by odkryć jak kierować ich postępowaniem... Nasuwa się przerażające pytanie:czy można zrobić to z każdym z nas? Jednak każde działanie skazane jest na skutek,a ten w tym wypadku jest równie przerażający . ,,Zabawa'' kończy się zbrodnią,a może tylko jej próbą? To niedopowiedzenie zostawia czytelnika w sytuacji ,gdy sam musi sobie odpowiedzieć na parę pytań. Lektura zaskoczyła mnie głębokim i nietypowym ujęciem tematu,przy czym książka jest mała objętościowo,bardzo dobrze napisana i szybko się czyta/wystarczą dwa popołudnia-akurat gdy dzieci śpią/
Bardzo zachęcam do lektury.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz