wtorek, 15 maja 2012

,,Dom na pustkowiu''

A.M.Schenkel napisała powieść o namiętności,bólu odtrącenia i szaleństwie.
Właściwie tyle można by powiedzieć o głównym wątku,gdyby nie kryło się za nim coś głębszego...
Obraz bawarskiej wsi ,namalowany przez autorkę ,jest przerażający.
Tu, każdy sąsiad wie o grzechach swego sąsiada,i potrafi je usprawiedliwić.
Bynajmniej nie są to błache sprawy,mamy tu:dręczenie,gwałt i doprowadzenie do śmierci przymusowej robotnicy,
następnie kazirodzctwo i okrucieństwo....i to wszystko ,,na oczach'' wsi i pastora,który udaje nieswiadomego całej sytuacji.
W końcu ,te złe uczynki ,kumulacja bezkarności,musiały doprowadzić do reakcji,ale nikt nie spodziewał się tragedii.
Rzeź całej rodziny ,to wynik źle ulokowanego uczucia,w kobiecie,która w wyniku związku z ojcem ,nie jest w stanie pokochać żadnego mężczyzny. Ona ,widzi w nim jedynie narzędzie dla swoich celów,ale czy możemy potępiać Barbarę?
W czasie, gdy dowiadujemy się często z mediów o zniewalaniu córek przez ojców, tematyka książki wydaje się bardzo aktualna.
Dom Dannerów to symbol wielu domów ,kryjących swoją straszną tajemnicę.
Polecam.
Warto dodać że czyta się szybko .

Powieść napisana jest w formie rozmowy z bohaterami,jakby autorka prowadziła reporterskie śledzctwo.
/Książkę chętnie wymienię./

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz