sobota, 3 listopada 2012

Wielka księga rzeczy do odkrycia.

Długo mnie tu nie było,szczerze mówiąc uczę się szyć.Pierwszy sukces:nowe zasłony.
Na czytanie pozostaje późny wieczór,zwłaszcza że najmłodsza latorośl zaczyna raczkować.
Myśląc o dzieciach,widzę "Kotka",jak co wieczór zamęcza mnie swoją ukochaną książką.
Właściwie trudno nazwać książką zbiór kolorowych ilustracji,niemniej są one swoistą łamigłówką,w której należy wyszukać małe przedmioty,podać ich liczbę ,czasem kolor.Mój 3,5 latek godzinami pochyla się nad obrazkiem meczu czy kina.
Naprawdę warto kupić:kredowy papier,piękne soczyste kolory,duże obrazki i twarde okładki.Do tego szyta!

poniedziałek, 30 lipca 2012

J.I.Kraszewski ,,Herod Baba"

,Herod Baba” to powieść z czasów Augusta II mocnego.
W kraju cały czas trwał kryzys władzy, polegający na dążeniu rodów magnackich do rządzenia w swych posiadłościach i województwach we własnym zakresie Szermując hasłami tradycyjnych wartości i wolności szlacheckiej, szlachta wiodła zaciekłe spory i walkę o władzę, wyżywała się w zajazdach, rokoszach i konfederacjach.
W takich to niespokojnych czasach poznajemy Zygmunta/Zygmusia,jak go zwali bliscy/,syna łowczego Piętki ,i jego piękną i mądrą żonę Elżbietę ,z domu Pieńkowską.
Zygmunt,rozpieszczony przez rodziców jedynak szybko znudził się młodą żoną,włościami wymagającymi ciężkiej pracy i obowiązkami. Młody małżonek ,jak wielu innych młodzieńców ,ruszył na poszukiwanie przygód do miasta. Zawędrował do Warszawy ,przy dworze królewskim ,wśród dworzan i zabaw poznał francuską śpiewaczkę...
Reszta zdaje się oczywista,gdyby nie to że żona ,zamiast spokojnie siedzieć w domu i tonąć we łzach/bo tak wypada/ jedzie za nim ,by zażądać rozwodu .
Cóż za emancypacja!
Jestem zdumiona tym w jaki sposób Kraszewski dalej prowadzi powieść.
Oczywiście, żona,pomimo wielu adoratorów pozostaje wierna niczym Penelopa,ale jej postępowanie szybko otrzeźwia męża,który ponownie musi ją przekonać do siebie...
Czy mu się to uda?
Czy zrozumie jak zepsuty jest świat warszawskiego dworu?
Na te pytania odpowie autor....
Powieść czyta się szybko,a aura unosząca się z kart książki szybko przenosi nas do domów szlachty i w wąskie uliczki Warszawy ,niespokojnych augustowskich czasów.

czwartek, 26 lipca 2012

Gail Carriger i Sophie Jordan


Gail Carriger to autorka świetnej serii o Alexii,damie bez duszy.
Poczynając od ,,Bezdusznej'' a kończąc na ,,Bezwzględnej'',śmiało mogę powiedzieć:Bardzo orginalna,pełna humoru rozrywka.
Nie będę się rozpisywać o treści,bo na wielu blogach jest opisywana w samych pozytywach,cóż....mogę się tylko podpisać pod tą opinią.
Zapewniam:dobra lektura w letnie upały.
Drugą lekturą w klimacie fantasy ,którą ostatnio przeczytałam jest ,,Ognista” i kontynuacja książki:,,Niewidzialna''-obie napisane przez Sophie Jordan .
,,Ognista'' to powieść o nastolatkach ,i dla nastolatków. Główna bohaterka: Jacinda przenosi się z matką i siostrą do małego miasteczka,poznaje tu swą pierwszą miłość, przeżywa i analizuje swoje uczucia...
Gdyby nie to że dziewczyna jest smoczycą ,obowiązuje ją smoczy kodeks i oczywiście ma wrogów czyhających na jej życie,byłaby to jeszcze jedna powieść o dojżewaniu.
Mam nieodparte wrażenie ,że osadzenie treści książki wśród smoków miało jedno zadanie:zwiększenie sprzedaży...
ale to oczywiście moje zdanie.


poniedziałek, 25 czerwca 2012

CHROMOSOM 6

Chromosom 6 to powieść Robina Cooka,uznanego autora thirllerów medycznych.
Bardzo lubię jego książki, Comę ,,połknęłam'' w jedno popołudnie,ale gdy zaczęłam przygodę z Chromosomem,....
ale od początku:
Akcja rozpoczyna się od wątku kryminalnego:z kostnicy znikają zwłoki znanego mafiosa,po czym nagle odnajdują się ,w stanie trudnym do identyfikacji,rozczłonkowane, i bez wątroby.
Ten brak wątroby prowadzi nas do Gwinei Równikowej,w świat wielkich laboratoriów i transplantologii. Tu poznajemy jednego z naukowców,jego odkrycie i eksperymenty .
Robin Cook subtelnie podsuwa nam pytania :
jak daleko może się posunąć się człowiek w dążeniu do zdrowia,czy próbie ratowania życia?
Co z dylematami moralnymi?
Czy ,jako ludzie,mamy prawo do eksperymentów na własnym DNA?
Pytań jest więcej,wokół nich kręci się akcja powieści,a puenta, sama w sobie jest odpowiedzią.
Jeszcze raz utwierdziłam się w przekonaniu że chwile z książkami Cooka nie są stracone,to czysta przyjemność:wartka akcja,stopniowanie napięcia,zaskakujące sytuacje.

czwartek, 31 maja 2012

,,Wzgórze Rzeźnika''Laura Lippman

,,Wzgórze Rzeźnika'' zbiera niezbyt pochlebne recenzje,a mnie się podobało!
Ktoś nastawiony na typowy kryminał z pewnością się rozczaruje ,bo to raczej wielowątkowa książka obyczajowa,
z zaskakującą puentą....
Od początku wiemy :Luther Beale zastrzelił chłopca, który wybił szybę w jego samochodzie.
Został skazany, odsiedział wyrok. Teraz wychodzi z więzienia i zwraca się do prywatnej detektyw Tess Monaghan, żeby pomogła mu odszukać dzieci, które wtedy były na miejscu tragedii.
Chce im zadośćuczynić za to, co się wtedy stało.
Ale czy na pewno? I czy to Luther zabił?

Po co szuka dzieci? Na te pytania poszukujemy odpowiedzi razem z detektyw Tess Monahan .
Jakie będą ustalenia? Zapewniam że niejedną osobę zaskoczą, a tytułowy ,,Rzeźnik'' pokaże swą człowieczą twarz.
Choćby dlatego warto wziąć tą książkę do ręki.

niedziela, 20 maja 2012

Rozdawajka

Wybaczcie,wczoraj nie miałam sił pisać /dzieci/.
Rozdawajkę wygrała w losowaniu :Domma79
Gratuluję.
Proszę o adres do wysyłki.

sobota, 19 maja 2012

,,Światło wirtualne'',,,Herosi z Doliny""

,,Światło wirtualne'' Wiliama Gibsona to książka mieszająca dwa gatunki : s.f i kryminał.

Świat ukazany przez autora nie zachwyca, przeciwnie :jest przeładowany,konsumpcyjny i zanieczyszczony.
A jednak ,w tych trudnych warunkach spotykamy człowieczeństwo,bohaterstwo,a nawet miłość....
Powieść tka nić przygody,wciąga czytelnika w niełatwą egzystencję głównego bohatera,

Tytuł Światło wirtualne
Autor William Gibson
Wydawnictwo Książnica
Oprawa miękka
Rok wydania 2010
Liczba stron 272
Długość [mm] 205

zawiązuje intrygę kryminalną,a jednocześnie zadaje pytania o sens istnienia naszej cywilizacji...

Utwór czyta się szybko,polecam.


,,Herosi z Doliny'' to książka o zupełnie innym klimacie niż ,,Światło wirtualne'',jest to utwór fantasy. Autor kreuje świat nieco podobny do świata wikingów,mamy tu dzielnych wojowników ,walczących ze złem ,ich wierzenia,kurhany broniące wioski....
Główny bohater powieści:Halli ,to młody chłopak ,zafascynowany legendą o swoim przodku.
Młodzieniec wierzy że sam także dokona wielkich czynów,a może uwolni dolinę od trowów,bestii żyjących poza linią kurhanów,tam gdzie nikt nie był bezpieczny,gdzie czyhała śmierć....
Halli nie wie że złem które ogranicza jego świat nie są trowy,ale ludzie ,ich chciwość,żądza podbojów. Razem z nim i jego przyjaciółką idziemy na wojnę,czy wrócimy?Zwyciężymy?
I podstawowe pytanie :kto jest wrogiem?
To dobra pozycja dla wszystkich wielbicieli fantasy...
Polecam.

Tytuł Herosi z Doliny
Autor Jonathan Stroud
Wydawnictwo Amber
Oprawa miękka
Rok wydania 2010
Numer wydania 1
Liczba stron 384

wtorek, 15 maja 2012

,,Dom na pustkowiu''

A.M.Schenkel napisała powieść o namiętności,bólu odtrącenia i szaleństwie.
Właściwie tyle można by powiedzieć o głównym wątku,gdyby nie kryło się za nim coś głębszego...
Obraz bawarskiej wsi ,namalowany przez autorkę ,jest przerażający.
Tu, każdy sąsiad wie o grzechach swego sąsiada,i potrafi je usprawiedliwić.
Bynajmniej nie są to błache sprawy,mamy tu:dręczenie,gwałt i doprowadzenie do śmierci przymusowej robotnicy,
następnie kazirodzctwo i okrucieństwo....i to wszystko ,,na oczach'' wsi i pastora,który udaje nieswiadomego całej sytuacji.
W końcu ,te złe uczynki ,kumulacja bezkarności,musiały doprowadzić do reakcji,ale nikt nie spodziewał się tragedii.
Rzeź całej rodziny ,to wynik źle ulokowanego uczucia,w kobiecie,która w wyniku związku z ojcem ,nie jest w stanie pokochać żadnego mężczyzny. Ona ,widzi w nim jedynie narzędzie dla swoich celów,ale czy możemy potępiać Barbarę?
W czasie, gdy dowiadujemy się często z mediów o zniewalaniu córek przez ojców, tematyka książki wydaje się bardzo aktualna.
Dom Dannerów to symbol wielu domów ,kryjących swoją straszną tajemnicę.
Polecam.
Warto dodać że czyta się szybko .

Powieść napisana jest w formie rozmowy z bohaterami,jakby autorka prowadziła reporterskie śledzctwo.
/Książkę chętnie wymienię./

wtorek, 8 maja 2012

Ostatni spektakl

Książka zaczyna się tak jak każdy porządny kryminał:znalezieniem zwłok. Ale czy chodzi w niej tak naprawdę o wykrycie sprawcy? Główni bohaterowie tej historii:komisarz lokalnej policji Anton Glauberg i oddelegowana do wykrycia sprawcy z Federalnego Biura Kryminalnego Paula Reinhard zdają się różnić metodami pracy. Przedstawiciele władz co prawda szukają winnego,ale o swoich działaniach okłamują się nawzajem i śledzą. Na dalszych stronach książki dowiadujemy się że oboje wychowali się w różnych warunkach,dzieli ich wszystko:ona jest z dawnego bloku wschodniego/NRD/, on z RFN,przy tym dzieli ich wiek,czy w tej rzeczywistości są w stanie sobie zaufać i rzetelnie poprowadzić śledztwo ? W książce jest też drugi wątek :wpływu zjednoczenia Niemiec na życie obojga bohaterów. Autor użala się nad ,,nieszczęśnikami”którzy musieli,, przejść piekło ''po zjednoczeniu.... Przyznam że zirytowało mnie podejście autora,jego spojrzenie na tych ,,nieszczęśników'',może jestem nieobiektywna,bo patrzę z punktu widzenia polki.... Niemniej sama intryga wciąga i pytanie:kto zabił towarzyszy czytelnikowi do ostatnich stron,a o to przecież chodzi w kryminale. Czyta się szybko,pomijając dywagacje polityczne,jest to wciągająca lektura.
Tytuł: Ostatni spektakl Autor: Woelk Ulrich Tytuł oryg.: Der letzte Vorstellung Tłumacz: Polkowska Monika Wydawca: Muza Ilość stron: 256 Oprawa: Miękka Format: 14.5x20.5cm ISBN: 9788374952507 Rok wydania: 2007 Książkę chętnie wymienię . Jestem tu: http://lubimyczytac.pl/biblioteczka/lista

piątek, 4 maja 2012

,,Ultrafiolet''

,,Ultrafiolet''Serge Joncour Z okładki: ,,Atmosfera grozy jak w filmach Hitchcocka.''(...) ,,Ten wysmakowany kryminał psychologiczny ,w subtelny sposób wyrażający bolesną i zabawna zarazem złożonośc relacji rodzinnych,działa orzeżwiająco jak szklanka zimnej wody w upalny dzień(...). Początek książki intryguje:obcy mężczyzna ,pojawiający się nagle na progu domu,powołujący się na znajomość z nieobecnym mieszkańcem... Rodzina serdecznie wita wędrowca,pozwala mu zamieszkać z sobą, pojedynczy mieszkańcy okazują daleko idące zaufanie. Jak my byśmy się zachowali w tej sytuacji? Autor powieści opisuje jak można manipulować ludźmi wzbudzając zamierzony efekt :sympatię lub nienawiść. Przybysz wyraźnie bawi się ludźmi,dostosowuje swoje zachowanie do ich oczekiwań,mówi to co w danej chwili pragną usłyszeć. Książka po kolei opisuje członków rodziny,ich słabości,uczucia ,na których łatwo jest grać. Wystarczy wnikliwa obserwacja by odkryć jak kierować ich postępowaniem... Nasuwa się przerażające pytanie:czy można zrobić to z każdym z nas? Jednak każde działanie skazane jest na skutek,a ten w tym wypadku jest równie przerażający . ,,Zabawa'' kończy się zbrodnią,a może tylko jej próbą? To niedopowiedzenie zostawia czytelnika w sytuacji ,gdy sam musi sobie odpowiedzieć na parę pytań. Lektura zaskoczyła mnie głębokim i nietypowym ujęciem tematu,przy czym książka jest mała objętościowo,bardzo dobrze napisana i szybko się czyta/wystarczą dwa popołudnia-akurat gdy dzieci śpią/
Bardzo zachęcam do lektury.

wtorek, 1 maja 2012

,,Macocha'' i ,,Czy powiemy prezydentowi?"

Kraszewski?,ktoś zapyta,z niedowierzaniem... Tak,wiem,większość jego twórczości jest dziś traktowana jako nudziarstwo... Dla mnie jednak będzie on tym autorem ,którego książki pomogły mi pokochać historię... ,,Macocha '' to według mnie jedna z jego najlepszych powieści. Jest tu ucieczka z domu,pogoń, przebranie sugerujące inną płeć ,wreszcie kariera aktorska u samego Bogusławskiego. Nie może zabraknąć nieszczęśliwej,pełnej wyrzeczeń ,a jednak wiernej miłości-która na końcu utworu /nieco sztampowo/triumfuje,ale kto nie lubi happy endu? Przy tym treść utworu osadzona jest w czasach stanisławowskich,ich klimat jest tak dobrze oddany że niemal widzimy księdza Bohomolca pochylonego nad scenariuszem sztuki,czy Bogusławskiego organizującego pierwszy teatr i przedstawienia dla króla,na wyspie, w łazienkach.... Chętnie wracam do tej powieści,a dziś pomyślałam że się podzielę moją sympatią ,do niej.
A teraz coś na weekend: ,,Czy powiemy prezydentowi?''to bardzo dobrze napisany thriller polityczny. J. Archer bardzo dobrze porusza się w takich klimatach, jest tu zagmatwana próba zamachu na prezydenta,żmudne dochodzenie, wreszcie szybka akcja zapobiegająca zamachowi na niczego nie podejrzewającego prezydenta. Autor pokazuje słabość władzy,której być ,albo nie być zależy od pojedynczych ludzi, przy tym stopniuje napięcie w taki sposób że trudno oderwać się od lektury. Ta książka ,to prawdziwy relaks, wprost idealna na majówkę.

sobota, 28 kwietnia 2012

Książki Kotka.

Kotek,jak już pisałam ma 2 latka i fascynują go piękne obrazki,takie jak Anny i Lecha Stefaniaków ,w książkach Doroty Gellner:,,Ptaki",,,Miasteczko z bajki",czy Renaty Krześniak w ,,Dorota Gellner Dzieciom". Oczarowują także wierszyki:krótkie i dowcipne. Jestem pod wrażeniem pięknego wydania tych książek,a mój synek często do nich wraca. Polecam!

piątek, 27 kwietnia 2012

Horror młodzieżowy.

,,Wakacje z piekła'' C.Clare,M.Johnson,L.Bray,S.Mlynowski,to zbiór ,a właściwie zbiorek opowiadań /5 pozycji/. Bohaterami tych pozycji są młodzi ludzie:chłopcy i dziewczęta,przeżywający niewiarygodne,zaskakujące przygody.... Właściwie tyle mogę powiedzieć,pozycja raczej dla 14-15 latków/bo dla mojej 16 letniej Lolki zbyt infantylna/. Jeżeli znacie pasjonatów horrorów w tym wieku-polecam.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Rozdawajka

Dziś proponuję książkę Archipelag Khuruna” Jewgienij T. Olejniczak.
ż okazji urodzin córeczki i moich nadchodzących urodzin:20 maja- moja pierwsza rozdawajka.
W tym dniu o godzinie 20.00/ tzn.do tej godziny przyjmuję zgłoszenia,wynik w dniu następnym./  rozlosuję egzemplarz książki wśród osób chętnych. Opis treści książki znalazłam tu
http://ksiazkowo.wordpress.com/2010/08/07/archipelag-khuruna-jewgienij-t-olejniczak/

jest bardzo dokładny,wspomnę  że okładka jest ciekawa graficznie,fajnie wydana/według mnie/
Ciekawa jestem waszych wrażeń ,przyznam ,że mnie nie urzekłaZe swej strony zapraszam do przeczytania

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Bajkomania


Prócz Misi /która smacznie śpi w łóżeczku/,mam czwórkę dzieci,a każde z nich ma inne upodobania. Lolka,jak na nastolatkę przystało ,ma wyrobiony gust :preferuje literaturę faktu,książki biograficzne. Marcinek to fan przygód,czarodziejów ,smoków i gwiezdnych wojen /12 lat zobowiązuje/

Batek-tu sprawa jest trudna,jako dyslektyk z trudem i niechętnie czyta,dlatego przemycam komiksy-te chętnie ,,konsumuje''.

Wreszcie :Kotek,ruchliwy 2-latek,który odkrywa świat książek.,teraz przywiązany do serii Bajkomania: książeczek krótkich,o rymowanej śmiesznej treści /czytanej przez mamę /i naprawdę dużych /dwustronicowych/ obrazków.

Dla mnie równie istotna jest cena /po złotówce/-gdyż pierwsze książeczki szybko ulegają zniszczeniu,zagięciu-przez nadmierną eksploatację.

Tak więc :ja nie muszę pilnować książeczek,a Kocio może szaleć przekładając je z półki na półkę ,lub oglądając obrazki w bajkach takich jak:  ,,O maleńkim królu'',,Staś i Leń'',,,Łakomczucha''-ta ostatnia jest ulubionym ,,czytadłem''Kocia.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Terror

 
Długo mnie nie było,ale ten czas był piękny i straszny zarazem,urodziłam córeczkę.

Misia ma 2 miesiące,a ja kilka książek ,o których chcę wam opowiedzieć.

Pierwsza z nich to ,,Terror'' Dana Simonsa  .Przyznam :książkę kupiłam ze względu na objętość jako czytadło do szpitala. Nie zachęcała do niej ani okładka,ani słaba jakość wydania/klejona/,jedynie cena była baardzo atrakcyjna/7 zł w wyprzedaży/.

Przejdźmy do treści :

Powieść zaczyna się wyprawą wielkiego odkrywcy ,komandora sir Johna Franklina ku północnym wybrzeżom Kanady na poszukiwanie Przejścia Północno-Zachodniego.

Ekspedycja wyrusza w składzie 129 oficerów i marynarzy na statkach "Erebus" i "Terror" .

Autor funduje nam opis wielu miesięcy trudów, siarczystego mrozu, głodu, walki z lodem, śniegiem, huraganowymi wiatrami, pokazuje dopadające bohaterów zwątpienie i bezradność wobec nadchodzącej ,nieuniknionej śmierci. Dan Simmons szczegółowo odtwarza przebieg jednej z najbardziej zagadkowych i tragicznych wypraw w historii badań polarnych,ale jednocześnie popuszcza wodze fantazji budując hipotetyczną wizję wydarzeń.

Mamy tu obraz wodza ,zapatrzonego w siebie bufona,który beztrosko prowadzi marynarzy na śmierć i sam w okrutny sposób traci życie,widzimy kapitana,starającego się zachować resztki człowieczeństwa.....

Poznajemy postawy ,które ukazują prawdziwe oblicza ludzi:

lekarza-do końca walczącego o pacjentów,

marynarzy posuwających się do morderstwa i kanibalizmu ,w nadziei uratowania życia...

Jest też drugi wątek książki: demoniczny i fantastyczny,oparty na mitologii Eskimosów /dzięki niemu poznałam część ich wierzeń,równie ciekawych jak mitologia Greków/,który łączy z pierwszym osoba kapitana i pięknej eskimoski....

Książka mnie zafascynowała,szybko ją przeczytałam,żałując że to koniec.

POLECAM,warto!