sobota, 30 lipca 2011

Anna Szatkowska ,,Był dom..''

  • Wydawnictwo:

  •  Wydawnictwo Literackie
    data wydania: 28 luty 2011


  • liczba stron: 366


  • format: 14,5x20,5 cm                                                     Książka jest zapisem wydarzeń   z okresu przedwojennego,wojny i powojennego.Autorka,jako córka znanej pisarki opisuje  znane sobie środowisko artystyczne ,do którego należy także jej rodzina: Kossakowie,Witkacy...      Pierwsza  część wspomnień  to zarys życia elit inteligenckich tego okresu,ich trosk zawodowych,zabaw,rozrywek.        Możemy też prześledzić zwyczaje  /które dziś są w zaniku/,styl wychowania dzieci,mający na celu jedno:  wpojenie patriotyzmu i idei miłości ku ojczyźnie.
    /Przyznam że dziś brak  tego w szkołach.../     Lata wojny to głównie skrupulatny dziennik   /dzień po dniu/  z powstania warszawskiego,opisanego przez 16-latkę,biorącą czynny udział w walkach.   Te straszne,wstrząsające fakty,o których niejeden z czytelników nigdy nie słyszał podane są niczym zwykła codzienność...     Wreszcie część powojenna:  nadzieje,rozterki,gorycz rozczarowania,trudna emigracja,  z ogromną tęsknotą za krajem rodzinnym .    Ta książka,a właściwie jej treść ,momentami sprawia ból,    trzeba ją odłożyć,     przemyśleć,   by za chwilę powrócić....      Napisana z pasją i talentem, przybliża sylwetkę Zofii Kossak,nie tylko jako pisarki, patriotki ,działaczki społecznej,ale może właśnie ,przede wszystkim, jako mądrej matki, potrafiącej w porę  i we właściwy sposób ukierunkować i ukształtować swoje dzieci.   Podziwiam ją  za to..                                                                                                                          
  • sobota, 23 lipca 2011

    ,,Był dom''

    Czytam w wolnych chwilach,ale ponieważ do końca książki daleko,nie będę komentować,zaczekam...

    Pozdrawiam.

    środa, 20 lipca 2011

    ,,Pułapka na sponsora'' Tatiana Polakowa

    Pułapka na sponsoraSąsiadka wręczyła mi ,,Pułapkę na sponsora'' ze słowami:
    -lubisz Chmielewską? To czytaj.
    Rzeczywiście,trudno się oprzeć wrażeniu, że Tatiana Polakowa, autorka książki ,wzoruje się na Joannie Chmielewskiej.
    Ale czy to źle?Uważam że przeciwnie:
    wartka akcja,humor ,dialogi prowokujące śmiech ,stanowią atuty tej powieści.
    Główne bohaterki:
    Anfisa i Żenia to ,,głodne'' przygód młode kobiety, które przez niewiarygodny zbieg okoliczności wplątują się w aferę kryminalną. Są oczywiście trupy i dręczące pytanie:Kto zabił?
    Kandydatów ma zbrodniarza jest kilku, ale odkrycie mordercy to jednak zaskoczenie....
    Nie może też zabraknąć wątku miłosnego i happy endu.
    Jednym słowem jest to fantastyczna lektura na odstresowanie,lekka i przyjemna,którą można śmiało zabrać na wakacyjny urlop..
    Przeczytałam szybko i z prawdziwą przyjemnością.

    wtorek, 19 lipca 2011

    ,,Baśń o Korsarzu Palemonie.''

    Ten utwór kojarzy mi się z odległymi czasami pobytem u dziadków,zapachem bzu..
    Bardzo ucieszyło mnie jej nowe wydanie,bo mogę ją przybliżyć  synkowi, zatem  do sedna:
    • Baśń o korsarzu Palemonie - Brzechwa Jan (twarda oprawa)wydawnictwo: Publicat
    • ISBN: 83-7212-610-0
    • liczba stron: 24
    • wymiary: 17 x 25 cm
    • okładka: twarda
     
    Jana Brzechwy przedstawiać nie trzeba,ale chciałabym powiedzieć kilka słów o jego pięknej bajce   ,,O korsarzu Palemonie.''
    Sam wstęp:,,Płynie okręt przez odmęty,nie zwyczajny lecz zaklęty (...),wprowadza czytelnia w zaczarowany świat.
    Dalej jest opis przygód groźnych piratów i...pogodne zakończenie. Okazuje się że Palemon nie jest Korsarzem ,ale dobrym królem,a cała wyprawa jest podróżą po żonę.
    Książeczka kończy się wyborem żony:  nie urodziwej i szczupłej,ale mądrej i miłej.  Myślę że to zakończenie jest właściwie najważniejsze dla autora, jest celem do którego zmierzał : ukazaniu dzieciom co jest ważne,a co nie.
    Baśń ta towarzyszyła mi w dzieciństwie i z całą odpowiedzialnością zachęcam do jej kupienia .

    Pamiętam jak na strychu ,w domu dziadków odkryłam książkę,był to ,,Stefek Burczymucha'' M.Konopnickiej .To wierszowana,dowcipna opowieść o lękliwym chłopcu,próbującym zatuszować swoje lęki ,przechwałkami.
    Bajka swoją treścią wywołuje śmiech na twarzy dziecka.To największa rekomendacja.
    Najnowsze wydanie okraszone jest również plastycznymi rysynkami Katarzyny Boguckiej.
    To wspaniały prezent dla 3-4 latków.
       Stefek Burczymucha
    fragment :

  • Wydawnictwo: Dwie siostry


  • data wydania: 10 grudzień 2010


  • liczba stron: 16


  • format: 11,5x14,5 cm


  • numer produktu: 10982957


  • EAN: 9788360850534

  • poniedziałek, 18 lipca 2011

    Początek

    Początek zawsze jest trudny,zacznę od tego że przeczytałam książkę ,i chcę się podzielić wrażeniami.
    Ten blog to będą takie moje zapiski wrażeń z lektury,czasami ważnych,a czasami błachych.

    Piórko na wietrze

                                                              
    ,,Piórko na wietrze'' to książka napisana w formie spostrzeżeń małej dziewczynki. Jej autorka Emily Wu urodziła się w 1958 roku w Pekinie i te czasy postanowiła opisać w swoim pamiętniku. Larry Engelmann ,autor 5 książek,dziennikarz,jako współautor zebrał w całość tą historię.
    Cały świat Yimao to jej rodzina,dramaty w niej zachodzące i walka o przetrwanie każdego dnia.
    To przetrwanie nie jest łatwe w Chinach czerwonej rewolucji,zwłaszcza gdy się należy do tzw. czarnej rodziny..
    Osiągnięcie celu: przetrwanie w tych warunkach nie jest sprawą prostą,
    wymaga przystosowania się i sprytu. Obie te cechy dziewczynka wykazuje wstępując do partii i udając wiarę w ideologię Mao. Radzi sobie także w trudniejszych sytuacjach,takich ja zdobycie butów,czy drewna na opał.
    W książce wielki głód jest ukazany jako tło życia inteligenckiej rodziny. Jej członkowie muszą się zmierzyć z komunizmem,jego nienawiścią do tradycji i wszystkiego co inne.
    Yimao na swój dziecięcy sposób buntuje się przeciwko światu w którym przyszło jej żyć …
    Jak? To już jest zawarte w treści książki.
    Pamiętnik czyta się szybko, akcja płynie wartko do przodu i ciężko odłożyć lekturę choć na chwilę...
    ,,Piórko na wietrze'' dostarczyło mi wiedzy o niespokojnych czasach Chin Mao,o egzotycznej dla europejczyka tradycji,a także o sile ludzkiej woli.
    Zachęcam do zajrzenia do książki,z pewnością jej nie porzucicie.